BYŁAM W LONDYNIE!

14 czerwca 2017 roku dowiedziałam się jednej z najlepszych decyzji ostatnich kilku lat.
Na wstępie informuję, że post jest bardzo chaotyczny, ponieważ był pisany pod wpływem emocji, haha.
Lecę do Londynu. Tego dnia byłam w pracy więc w sumie nic bardziej nie mogło mi go umilić. Przez następne 16 dni nic innego nie siedziało mi głowie. Ostatniego dnia czerwca nawet sen ze mną nie współgrał i poleciałam nie śpiąc ponad 24h...
Jako, że szczęście chodzi parami udało mi się siedzieć przy oknie w samolocie w obydwie strony, dodatkowo leciałam z moją przyjaciółką, o czym dowiedziałam się jakiś czas przed wylotem...
W pierwszy dzień wybraliśmy się na zwiedzanie dzielnicy Southall, zaszliśmy do londyńskich sklepów i wieczorem świętowlaiśmy.
Drugi i trzeci dzień w pełni poświęcony był zwiedzaniu londynu. Okolice Londynu, Big Ben, przejście się uliczką obok London Eye, Soho, Buckingham Palace, Chińska dzielinica oraz najrózniejsze sklepy, które zachęcały samym wyglądem.
Czwarty dzień zaszczycił szczególny punkt, Zamek Windsor i pobliskie okolice. Zamek sam w sobie rzeczywiście ogromny. Na sam zamek okazji wejść nie miałam, a szkoda. Tego dnia zachaczyliśmy jeszcze o lotnisko Heathrow. W zasadzie obok niego, głownie pooglądać samoloty. Przelatywały jakieś 20 metrów nad głową. Więc widoki równiez okazałe.
Piąty dzień był głównie na lot samolotem do Polski.
Przez te kilka dni w Londynie zauważyłam, że pomimo wymieszanych narodowości w Londynie każdy jest dla siebie uprzejmy i pomocny. Dowiedziałam się też, że szukając kilka godzin płatków Froot Loops w ponad 10 sklepach i tak ich nie dostaniecie.
 Przejechałam się dwupiętrowym busem, w którym jest w ciepły dzień około 30*C. Widziałam budynek, który bodajże na początku lipca spłonął i został tylko szkielet. Byłam w Primarku, w którym jest gorzej, niż na jarmarku dominikańskim.

Jendakże wyprawę zaliczam do udanych i marzenie zaliczam do spełnionego. Oby sczęście dopisywało mi tak dalej, trzymajcie kciuki!















10 komentarzy:

  1. Miałam okazje kilka miesięcy mieszkac i pracować w Londynie :) świetna przygoda, Londyn jest cudowny ! 😍
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super zdjęcia! ja prawdopodobnie za rok wybieram się do Londynu :)
    https://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. oo jak fajnie! świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne zdjęcia :)
    ******************************************
    ZAPRASZAM DO SIEBIE NA NOWY POST!
    MOGŁABYM PROSIĆ O JEDEN DŁUŻSZY KLIK? Z GÓRY DZIĘKUJE :)
    *KLIK*

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzę o wycieczce do Londynu <3 Paryż i Zakynthos zrealizowalam w tym roku w przeciagu miesiaca jeden po drugim po 5 latach marzenia o nich, Londyn pewnie też niebawem przy pierwszej mozliwosci na kilka dni wolnego od pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale pięknie tam jest. Nigdy nie byłem ale chyba coraz większa ochota mi rośnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczne miejsca i niesamowite zdjęcia. Bardzo ciekawa relacja z Londynu. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Również byłam w Londynie! Świetne miasto i do tego ten klimat.Dzieki Bogu w primarka byłam ,ale w Bradford gdzie ludzi jest dużo mniej!
    Mój blog ❤

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę wyjazdu do Londynu :) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń

☆Dziękuję za obserwację i komentarze :)
☆Odwiedzam każdy blog pozostawiony w komentarzu
☆Proszę nie pisz komentarza typu " Fajny Blog, obserwujemy ? (itp.)" , bo to świadczy o tym, że nie przeczytałeś/aś posta i chcesz się tylko zareklamować.